+48 693 357 682 | biuro@winespot.pl | Darmowa dostawa od 300 zł
  • Pinot blanc – największy rywal chardonnay

    Pinot blanc – największy rywal chardonnay

    Pinot blanc – co to jest?

     

    Pinot blanc to biała odmiana winorośli, z którego produkuje się wina jednoodmianowe i kupaże. Najsłynniejszym stylem, z jakim kojarzy się pinot blanc, jest francuskie, lekko musujące wino Crémant d’Alsace. Z odmiany produkuje się również doskonałe słodkie wina (z udziałem szlachetnej pleśni), jak i wina wytrawne i półwytrawne. Profil smakowy jest bardzo podobny do chardonnay i przez to bywa z nim bardzo często mylony.

     

     

    Pinot blanc – jak wymawiamy?

     

    Pinot blanc wymawiamy pino blą. Więcej o etymologii słowa pinot pisałem w artykułach o pinot noir i pinot gris – zapraszam do zapoznania się.

     

     

    Skąd pochodzi pinot blanc?

     

    Chociaż dokładne pochodzenie szczepu nie jest znane, to pinot blanc jest związany z francuską Burgundią i Szampanią. Pierwsze oficjalne wzmianki na temat odmiany pochodzą z 1896 roku i dotyczą oficjalnego stwierdzenia, że pinot blanc jest szczepem innym od chardonnay.

     

     

    Gdzie uprawia się pinot blanc?

     

    Dzisiaj największe uprawy pinot znajdują się w Niemczech, gdzie znany jest jako Weissburgunder. Suma upraw w tym kraju przekracza 5000 ha. Najlepsze wina pochodzą ze znanego miłośnikom rieslingów Palatynatu.

     

    Drugim krajem jest Francja z około 2000 ha upraw. Główne to Alzacja i pochodzące z tego regionu, wspomniane już Crémant d’Alsace. Co ciekawe, gdy na butelce wina z Alzacji napotkamy napis ‘pinot blanc’, to wcale nie oznacza to, że jest ono wyprodukowane tylko z tego szczepu. Do produkcji użyte mogą być wszystkie odmiany pinot i które tworzą wtedy kupaż.

     

    Poza Alzacją szczepu używa się również w Burgundii  do produkcji Szampanów.

     

    Trzecim krajem zasługującym na wspomnienie są Włochy. Szczepu używa się do produkcji słynnej Franciocorta, a także tworzy się ciekawe blendy, o nieco lżejszym stylu od win francuskich.

     

    Poza tymi krajami pinot blanc spotkamy również w USA, Kanadzie, Urugwaju czy Argentynie.

     

     

    Jak smakuje pinot blanc?

     

    Jak już wspomniane zostało na początku, pinot blanc często myli się z chardonnay z powodu podobieństwa ich profilów smakowych. W obu winach spotkamy dużą ilość aromatów jabłek, brzoskwiń i cytrusów. Poza tym spotkamy tutaj nuty migdałów, nuty maślane i jeśli użyto beczki – nuty dymne i dębowe.

     

    Warto wspomnieć, że z pinot blanc tworzy się też doskonałe wina deserowe, z gron objętych szlachetną pleśnią. Dostajemy wtedy przepyszne wina o świetnym balansie pomiędzy słodyczą i kwasowością i sporym potencjale dojrzewania.

     

    Z czym podawać pinot blanc?

     

    Bardzo dobrym połączeniem będą dania kuchni orientalnej – pad thai lub tikka masala. Wina z nutami migdałowymi doskonale dopełnią dań z użyciem tahini.

     

    Można również śmiało łączyć wino z daniami z drobiu, owoców morza lub do lekkich sałatek.

     

     

    Gdzie kupić pinot blanc?

     

    Jeśli jeszcze nie mieliście do czynienia z pinot blanc, to polecam zacząć swoją przygodę od klasycznego alzackiego kupażu z auxerrois — Emile Beyer Pinot Blanc Tradition. Jest to delikatne białe półwytrawne wino z nutami brzoskwiń, jabłka i orzeźwiającą kwasowością cytrusów.

     

    Zupełnie innym wyborem będzie Emile Beyer Pinot Blanc LInstant Rare dEmilie 2007. Jest to 100% pinot blanc pochodzący z Alzacji. Wino wyprodukowano z pochodzących z ponad 50letniej działki gron dotkniętych szlachetną pleśnią. Ze względu na warunki do tej pory udało się wytworzyć wino tylko czterokrotnie – w 1998, 2000, 2007 i 2010 roku!

     

    Każda butelka ma swój indywidualny numer, a etykieta została zaprojektowana przez uznanego niemieckiego pisarza i ilustratora – Tomi’ego Ungerera.

     

    Sam smak wina to doskonały balans między słodyczą i kwasowością przy prawdziwej orkiestrze aromatów dojrzałej brzoskwini i mango otulonych dymnymi nutami.

     

    To tyle ode mnie w dzisiejszym wpisie. Dziękuję za uwagę i do następnego! 

  • Vinho verde – wina pełne portugalskiego słońca

    Vinho verde – wina pełne portugalskiego słońca

    1. Quinta d’Amares Vinho Verde Loureiro

     

    Wino Quinta d'Amares Vinho Verde Loureiro

     

    Quinta D’Amares zajmuje powierzchnię około 55 hektarów i znajduje się w Amares, sercu wyznaczonego regionu Vinho Verde, w małej wiosce St. André de Rendufe, krainie o głębokich tradycjach historycznych i religijnych.

     

    Ich wina produkowane są z ręcznie wyselekcjonowanych gron, co daje się odczuć w Quinta d’Amares Vinho Verde Loureiro. Jest to wino pełne soczystych brzoskwiń, zielonych jabłek z dosyć sporą, ale nie przytłaczającą kwasowością owoców cytrusowych. To właśnie ta kwasowość w połączeniu z przyjemną mineralnością, gdy wino odpowiednio schłodzimy, zapewni doskonałe orzeźwienie nawet w najgorętszy dzień. Całości dopełniają miękkie akcenty rumianku.

     

     

     

    2. Caves Valhas Lagosta Vinho Verde Rosé

     

    Wino Lagosta Vinho Verde Rose

     

    To półwytrawne wino różowe, o przepięknej barwie kompotu z truskawek. I te truskawki w jednym szeregu z malinami, czerwoną poziomką, melonem i cytrusami spotykamy po skosztowaniu wina. Dodatkowy gaz podbija nuty cytrusowe, a niski alkohol ułatwia picie w letnie dni. Sprawdzi się jako aperitif, gdzieś przy basenie, leżąc w cieniu, a także jako dodatek do dań z owoców morza.

     

     

     

    3. Quinta d’Amares Vinho Verde Rose

     

    Wino Quinta d'Amares Vinho Verde Rose

     

    Kolejne wino różowe od Quinta d’Amares. Jest to kupaż90% Padeiro i 10% Touriga Nacional z prowincji Cavado. Grona użyte do produkcji wina rosną na granitowo-piaskowym podłożu, a samo wino jest przechowywane w stalowych tankach, aby podtrzymać jego świeżość i owocowość. Mamy tutaj sporo truskawki i wiśni połączonych z nutami owoców tropikalnych i zbalansowaną kwasowością cytrusów. Lekkie wino, pasujące do mało wyrazistych dań, a przede wszystkim jako aperitif.

     

     

     

    4. Jose Maria Da Fonseca Twin Vines Vinho Verde

     

    Wino JM Fonseca Twin Vines Vinho Verde

     

    Twin Vines to nowe Vinho Verde od José Maria da Fonseca. Stworzone z okazji narodzin bliźniaczych córek António Marii i Soares Franco, nowych członków rodziny.

    Jest to białe, lekko musujące wino, które dostarcza bardzo wiele przyjemności z picia. W nosie mamy sporo cytryny i grejpfruta, w ustach zaś dużo zielonego jabłka, brzoskwini, nuty miodu i lawendy. Jest tu spora kwasowość, ale na szczęście jest ona dobrze zbalansowana lekką słodyczą.

    Przepyszne wino.

     

    To by było na tyle ode mnie. Zapraszam Was do próbowania i dzielenia się Waszymi spostrzeżeniami.

     

  • Wino i czekolada – jak łączyć?

    Wino i czekolada – jak łączyć?

    Połączenie smaków, które intryguje

     

    Na początek wyjaśnijmy, dlaczego smakowe zestawienie czekolady i wina przysparza kłopotów nawet znawcom tematu.

    Wynika to z zawartości flawonoli (przeciwutleniaczy), które w obu produktach mają niemal identyczny charakter. To z kolei

    doprowadza do tego, że zarówno wino, jak i czekolada, smakują dość specyficznie, pozostawiając na języku

    kwaśno-gorzki posmak, co nie każdemu może przypaść do gustu.

     

    Poza tym warto uświadomić sobie, że czekolada, podobnie jak wino, może pochodzić z różnych części świata. Wpływ na

    ostateczny smak jednego i drugiego zależy więc od całego mnóstwa czynników, takich jak region występowania, warunki

    atmosferyczne czy czas i charakter zbiorów.

     

     

    Czas na degustację – popularne połączenia

     

    Istnieją jednak odmiany wina, które dobrze komponują się z konkretnymi odmianami tej popularnej przekąski. Trzeba

    wiedzieć tylko, co zestawić z czym, aby uzyskać intrygującą komplikację smaków:

     

    1. Gorzka czekolada dobrze poczuje się w towarzystwie butelki, której zawartość zniweluje gorycz kakao. Warto w takim

    przypadku sięgać po odmiany mniej wytrawne, a bardziej intensywne w smaku, zdecydowanie owocowe, np. Cabernet

    Sauvignon i Merlot.

     

    2. Mleczna tabliczka jest znacznie delikatniejsza w smaku, a to oznacza, że łatwiej dopasować odpowiedni trunek. Aby

    wydobyć z niej lekki śmietankowy posmak, warto sięgnąć po dojrzałe lub wzmacniane alkohole. Świetnym rozwiązaniem

    okaże się Pinot Noir lub Porto.

     

    3. Czekolada orzechowa należy do lubianych i chętnie wybieranych przekąsek, stanowi też dobrą alternatywę, gdy nie

    wiemy, na którą tabliczkę się zdecydować: gorzką czy mleczną? Winem, który zaakcentuje smak deseru, będą jego lekkie

    słodkie odmiany, np. Muscat, choć dobrze sprawi się tu również Riesling.

  • Wino na wakacje – lista 5 propozycji

    Wino na wakacje – lista 5 propozycji

    1. Emile Beyer Pinot Noir Tradition

    Wino Emile Beyer Pinot Noir Tradition

    Na początek nieśmiertelne pinot noir prosto z francuskiej Alzacji. Emile Beyer stworzyło naprawdę ciekawe wino, które z każdym oddechem zmienia swój wyraz i aromat. Ogromna owocowość to cecha główna tego wina. Każdy łyk śmiało prowadzi Nas przez ścieżkę pełną nut wiśni, malin, truskawek, a także mięty czy lukrecji. Doskonałe wino jako aperitif, a także jako dodatek do potraw z grilla, a także na bardziej wystawne przyjęcia jako kompan kaczki czy dziczyzny. Pamiętajcie, żeby go za bardzo nie schładzać!

     

     

    2. Castillo De Anna Tinto BiB 3L

     

    Przyjemne i pożyteczne zarazem – takie są wina bag-in-box. Dzięki hermetycznemu spakowaniu aż 3 litrów wina w worek z praktycznym kranikiem do nalewania możemy cieszyć się smakiem i aromatem przez długi czas, a goście sami będą sobie polewać!

    Brzmi świetnie, prawda?

     

    No dobrze, ale co się kryje w tym całym worku? Przepyszne białe hiszpańskie wino wysokiej jakości, o nutach jabłek, brzoskwiń i owoców egzotycznych.

    Propozycja idealna na imprezy ze znajomymi.

     

     

    3. Pasqua Soave DOC

     

    Wino Pasqua Soave

     

    Przechodzimy do propozycji win na wyjazd i na pierwszy ogień idzie Pasqua Soave DOC. Połączenie dwóch szczepów – garganego i trebbiano, z przewagą tego pierwszego. W tak atrakcyjnej cenie otrzymujemy białe wino o żywej słomkowej barwie i o zapachu owoców i białych kwiatów. W ustach otrzymujemy sporo jabłek, brzoskwiń i cudowną słodycz migdałów. Podane schłodzone świetnie orzeźwia i pobudza.

     

     

    4. Crama Girboiu Varancha Muscat Ottonel

     

    Wino Varancha Muscat Ottonel

     

    Wariant dla fanów nieco bardziej słodkich win (ale wciąż nie za słodkich!). Półsłodki muscat ottonel prosto z Rumunii o bardzo ciekawym bukiecie pełnym owoców liczi, moreli, brzoskwiń czy ananasów. Słodycz wina nie przytłacza, zbalansowana delikatną kwasowością nut pomarańczy czy grejpfruta. Delikatnie schłodzone, pieści podniebienie, zabierając nas w daleką podróż, z której wracamy rześcy i orzeźwieni. W tak atrakcyjnej cenie mamy tutaj naprawdę dobre wino, idealne jako umilacz czasu na urlopie.

     

     

    5. Pasqua HEY FRENCH You Could Have Made This But You Didn’t

     

    Wino Pasqua Hey French You Could Have Made This But You Didn`t

     

    No i dobrnęliśmy do propozycji wyjątkowej — Pasqua HEY FRENCH You Could Have Made This But You Didn’t. Powiedzieć, że to wino niezwykłe to nie powiedzieć tak naprawdę nic.

     

    Jest to mieszanka czterech najlepszych roczników ostatniej dekady(!) z gron sauvignon blanc, garganega i pinot blanc. Z każdego rocznika wyselekcjonowane grona są poddawane procesowi maceracji przez 10 godzin. Częściowa fermentacja malolaktyczna dodaje maślany smak, który doskonale współgra z nutami żółtych jabłek, brzoskwiń i cytrusów. Perfekcyjny balans między kwasowością i słodyczą, złożoność aromatów i głęboka mineralność, a to wszystko opakowane w oryginalną butelkę z jeszcze oryginalniejszą nazwą. Ciężko opisać to wino, dlatego zachęcam do spróbowania, a ponieważ wydatek to nie mały to wieczór z drugą połówką tworzy okazję idealną!

     

  • Filoksera – epidemia w świecie wina

    Filoksera – epidemia w świecie wina

    Na winnej mapie historii trudno znaleźć bardziej znaczące wydarzenie niż pojawienie się małego owada zwanego Filokserą. Ta mierząca około 1,5 mm mszyca o blado-żółtej barwie i skomplikowanym, mającym niemal 18 stopni cyklu rozwoju, przywędrowała w XIX wieku do Europy na jednym ze statków płynących z Ameryki Północnej i odcisnęła głębokie piętno na winiarstwie Starego Kontynentu (a później całego świata). W wyniku jej pojawienia uprawy winorośli skurczyły się o kilka milionów hektarów (prawie 75%!), a niektóre regiony winiarskie zupełnie przestały istnieć. Co ciekawe do dzisiaj nie udało się zupełnie wyplenić szkodnika i walka z nim ciągle trwa.

     

     

    Podróż do Europy

     

    Zacznijmy od początku, a mianowicie jak w ogóle owad, którego naturalnym miejscem bytowania jest Ameryka Północna, dostał się do Europy i zaczął siać tam spustoszenie? Przyleciał o własnych siłach? Nie. Pomógł mu w tym człowiek.

     

    W latach 80 XIX w. transport przeżywał prawdziwy rozkwit. Transport morski, drogowy czy kolejowy – wszystkie te środki komunikacji wspinały się na szczyty swoich wydajności. W końcu XIX wiek to czas wynalezienia pierwszego samochodu zasilanego silnikiem spalinowym, a także wielki rozwój kolei. W samej Polsce przybywało po 300-400 km linii kolejowych rocznie, a na morzach wodowano co raz to większe i szybsze — dzięki silnikom parowym — statki. Dla przykładu czas podróży statku dzięki postępowi zmniejszył się z 3 miesięcy do 3 tygodni! I to właśnie na statku niczego nieświadomi angielscy botanicy sprowadzili do Europy filokserę. Odkrywszy w Nowym Świecie nowy gatunek winorośli – Vitis riparia, winorośl pachnącą, postanowili sprowadzić ją do Wielkiej Brytanii, aby tam zacząć produkcje nowych, aromatycznych win.

     

    Niedługo później na liściach winorośli w brytyjskich winnicach zaczęły pojawiać się galasy, a same krzewy w tajemniczych okolicznościach zaczęły ginąć, a sama mszyca przeniosła się na kontynent i rozpoczęła siać spustoszenie we francuskich winnicach.

     

    Filoksera – uderzenie we Francję

     

    W 1863 nieopodal Awinionu na południu Francji w małej wiosce Pujaut zaobserwowano, jak na winoroślach usychają liście, a nieco ponad dwa lata później ginąć zaczęły same krzewy. I to nie tylko na lewym brzegu Rodanu, ale w całej Francji, a później w całej Europie.

     

    W 1868 zdesperowani winiarze poprosili o pomoc naukowców ze stowarzyszenia rolniczego w Montpellier. Jednym z członków komisji był Jules-Émile Planchon, który mając doświadczenie entomologiczne, szybko zaobserwował na wykopanych z ziemi jeszcze żywych winoroślach żółte plamy, będące w istocie małymi owadami, dziwnie podobnymi do żerującej na liściach dębu amerykańskiego Phylloxera quercus (poznał te owady podczas studiów w Londynie).

     

    Pomimo tego odkrycia reszta naukowców była sceptyczna co do wniosku, że za plagą stoją malutkie żółte mszyce. Przyczyniał się do tego skomplikowany cykl życia owada (przez rok powstawało 8 generacji owada), a także fakt, że opuszczał on krzewy, kiedy były jeszcze w całkiem dobrym stanie. Niemniej jednak infekcje grzybicze spowodowane przez bytność filoksery niedługo później doprowadzały do śmierci rośliny.

     

    Egzorcyzmy, podlewanie moczem – sposób na filokserę?

     

    Wkrótce problem narastał jeszcze bardziej i całe winnice ginęły w zastraszającym tempie. Wyznaczono nawet sporą nagrodę pieniężną za znalezienie lekarstwa na zarazę.

     

    Pomysły były różne – od egzorcyzmów, zakopywania ropuch w ziemi, po podlewanie ludzkim moczem. Faktem jest, że nagroda nigdy nie została wypłacona.

     

    Trzy sposoby na filokserę

     

    Przełom w świadomości na temat tego, co powoduje obumieranie winorośli, przyszedł w 1869, kiedy to podtopiona została winnica francuskiego winiarza Louie Falcona. Zaobserwował on, że jego wcześniej porażone filokserą winorośle odżywają po kilku dniach zalania.

     

    Eksperymenty przeprowadzone przez Planchon’a wykazały, że zalanie korzeni pozwala pozbyć się obecności mszyc, a jeśli zabieg przeprowadzi się w miarę wcześnie, to można uratować porażone krzewy. Wkrótce wiele winnic zaczęło przypominać pola ryżowe. Sam sposób, choć skuteczny był wysoce problematyczny (położone wysoko winnice nie było tak łatwo zalać) i kosztowny.

     

    Niemniej jednak jasne stało się, że przypuszczenia Planchon’a były dobre i to amerykańska żółta mszyca stoi za całą trawiącą winiarski świat plagą. Dzięki temu oczy badaczy zwróciły się na Amerykę Północną. Szybko zauważono, że tamtejsze odmiany winorośli są odporne na owady i rozpoczęto nowe próby zażegnania kryzysu.

     

    Pierwszym logicznym pomysłem było obsadzanie europejskich winnic krzewami z Nowego Świata. Niestety, smak i aromat tych win okazał się o wiele gorszy od tych znanych wszystkim z Vitis Vinifera.

     

    Drugim pomysłem było krzyżowanie odmian amerykańskich z europejskimi. Było to połowicznie dobre rozwiązanie, a hybrydy krzewów można spotkać w Stanach Zjednoczonych do dzisiaj.

     

    Trzecim i zarazem najtrafniejszym pomysłem, bo szczepienie krzewów. Postanowiono połączyć krzew odmiany amerykańskiej z europejską. Naturalnie część z korzeniami (podkładka) pochodziła z Nowego Świata, a górna część ze Starego Kontynentu. Pomimo początkowego sceptycyzmu co do tej metody, wkrótce zaczęto stosować ją masowo i był to strzał w dziesiątkę. Tej metody używa się po dziś dzień.

     

    Spytacie zapewne, czy taki zabieg wpływa na walory smakowe wina. Zdania są podzielone. Nie ma naukowych dowodów (przeprowadzono w tym kierunku sporo badań), że zabieg szczepienia wpływa negatywnie na jakość wina, aczkolwiek jest sporo osób, które tak uważają.

     

    Czy jest miejsce do którego nie dotarła filoksera?

     

    Jedynym krajem na świecie, który oparł się pladze filoksery, jest Chile. Związane jest to z idealnym położeniem tego kraju, które jest geograficznie niejako odizolowane od reszty świata (więcej na ten temat w artykule o Chile). Poza tym krajem było tylko parę pojedynczych winnic, którym udało się przejść przez ten okres suchą stopą. Dlaczego zostały oszczędzone? Nie do końca wiadomo. Możliwe są tutaj odmienne uwarunkowania terenowe – gleby piaszczyste czy łupkowe tworzyły zaporę dla mszycy.

     

    Podsumowanie

     

    Plaga filoksery niemal zmiotła przemysł winiarski w Europie i wprowadziła ogromny kryzys, jeśli chodzi o podaż wina. Wiele osób straciło majątek życia, a samo wino obrało zupełnie nowe kierunki i przetarło nowe szlaki,

    zaglądając do zupełnie nowych miejsc. Jak to w życiu bywa, coś się kończy, a coś się zaczyna. Na szczęście winiarstwo wyszło ostatecznie z wszystkiego obronną ręką i możemy nadal cieszyć się jego dziełami.

     

  • Rkatsiteli – prastary szczep gruzji

    Rkatsiteli – prastary szczep gruzji

    Rkatsiteli – co to za szczep?

     

    Rkatsiteli to szczep, którego historia sięga już 3000 roku p.n.e. Jego kolebką jest region Zakaukazia, a konkretniej obszar dzisiejszej Gruzji. Jest to biała odmiana winorośli, z której produkuje się wina od wytrawnych po słodkie. Rkatsiteli świętowało swoje największe triumfy w czasach Związku Radzieckiego, w którym odpowiadało za 18% produkcji wina.

     

     

    Jak wymawiamy rkatsiteli?

     

    Rkatsiteli wymawiamy tak, jak piszemy, pamiętając, że r na początku jest bardzo miękkie, niemal niesłyszalne. Często można odnieść wrażenie, że słyszy się po prostu katsiteli.

     

    Sama nazwa znaczy czerwona łodyga i odnosi się do czerwonej barwy pnączy winorośli.

     

     

    Skąd pochodzi rkatsiteli?

     

     

    Rkatsiteli jest szczepem odpornym na choroby i wytrzymałym, jeśli chodzi o niskie temperatury. Najlepiej przyjmuje się na glebach gliniastych.

     

    W czasach Związku Radzieckiego rkatsiteli był drugim najczęściej uprawianym szczepem białym i trzecim, jeśli chodzi o uprawy winorośli w ogóle.

     

    Obecnie największy areał upraw oczywiście należy do Gruzji, gdzie jest głównym białym szczepem. Sercem upraw jest region Kachetii, skąd notabene szczep pochodzi.

     

    Oprócz tego szczep popularny jest na Ukrainie, w Kazachstanie, w Mołdawii czy Armenii.

    Mniejsze uprawy możemy znaleźć też w USA w Finger Lakes, gdzie w 1950 roku uprawy rozpoczął dr Konstantin Frank, a także w Australii czy Chinach (gdzie szczep nazywany jest Baiyu).

     

     

    Jak smakuje rkatsiteli?

     

    Podstawową własnością, z jakiej znany jest rkatsiteli, jest jego wysoka kwasowość, a nuty i aromaty będą różnić się ze względu na styl, w jakim stworzono wino.

     

    Wytrawniejsze odmiany pełne będą zielonych jabłek, brzoskwiń, limonek czy mirabelek. Te słodsze posiadają nuty miodu, owoców tropikalnych czy moreli.

     

     

    Do czego podawać rkatsiteli?

     

    Najlepszym wyborem będą oczywiście dania kuchni gruzińskiej czy armeńskiej – chinkali, chaczapuri, kubdari, lawasz czy dorma.

     

    Poza tym parowanie jedzenia znowu zależy tutaj od stylu wina. Wytrawniejsze wina doskonale sprawdzą się jako dodatek do drobiu, owoców morza, a także do dań pikantnych. Słodsze stworzą dobrą parę z daniami kuchni azjatyckiej- tajskiej czy indyjskiej.

     

     

    Gdzie kupić rkatsiteli?

     

    Wszystkim, którzy jeszcze nie próbowali wina z tej odmiany, polecam niedrogie i bardzo aromatyczne wino prosto z Gruzji — Sapatio Sachino White Semi Dry. Jest to wino z kolebki tego szczepu – Kachetii. Ma wszystko, czego oczekujemy od prawdziwego rkatsiteli – aromaty jabłek, pigwy, brzoskwini z nutami pieprznymi i ziołowymi. Nieco bardziej wytrawną propozycją będzie Georgian Valleys Sachino White o aromatach jasnych owoców i przyjemnych kwiatowych nutach.

     

    Ode mnie to już wszystko, dziękuję za poświęcony czas i standardowo zachęcam do próbowania!

  • Sémillon

    Sémillon

    Sémillon to biała odmiana winorośli o żółtawej skórce. Produkuje się z niej wina słodkie, bardzo słodkie i wytrawne. We Francji jest to 3 najczęściej uprawiana odmiana biała, a produkuje się z niej między innymi sławne na cały świat Chateau d’Yquem czy najbardziej znane słodkie francuskie wino Sauternes.

     

     

    Jak wymawiamy sémillon ?

     

    Sémillon wymawiamy semiją.

     

    Nazwa pochodzi prawdopodobnie z języka oksytańskiego i odwołuje się do słowa semilhar – siać, co ma nawiązywać do wysokiej produktywności tej odmiany.

     

     

    Skąd pochodzi Sémillon?

     

    Szczep pochodzi najprawdopodobniej z południowo-zachodniej Francji, a konkretniej regionu Bordeaux i Bergerac.

     

    Wiadomo, że był obecny już w 1736 roku w Bordoskim Saint-Emillon.

     

     

    Gdzie uprawia się Sémillon?

     

    Sémillon jako winorośl jest całkiem prosta w uprawie. Jest odporna na choroby (oprócz szlachetnej pleśni, o czym więcej za moment), bardzo produktywna i dosyć szybko dojrzewa.

     

    W cieplejszych klimatach należy uważać, aby nieprzejrzała zbyt szybko (ma cienką skórkę). Najlepsze warunki dla tej odmiany to ciepłe dni i chłodne noce.

     

    Uprawy znajdziemy w krajach takich jak:

     

    • Francja

     

    Obecnie największe uprawy znajdują się we Francji – około 25000 ha. Główny obszar to wspomniane już Bordeaux, gdzie używa się go między innymi do produkcji jednego z największych i najsłynniejszych słodkich win świata – Chateau D’Yquem.

     

    Wytrawniejsze style są znane jako bordeaux blanc i spotkać je możemy między innymi w Pessac-Léognan, Graves czy Entre-Deux-Mers.

     

    Wymienione już na początku Sauternes słynie ze słodkich win o tej samej nazwie. Do ich produkcji używa się sémillon objętych botrytis cinerea – szlachetną pleśnią. (więcej o szlachetnej pleśni w artykule o rieslingu TUTAJ).

     

    • Australia

     

    Drugie co do wielkości uprawy, liczące około 5000 ha, znajdują się w Australii, głównie w Hunter Valley. W tamtejszych regionie przez długi czas sémillon był znany jako Hunter River Riesling.

     

    Semillon jest tam często mieszany z sauvignon blanc i daje wyraziste, orzeźwiające wina.

     

    Oprócz Hunter Valley sémillon sadzony jest również w Barossa Valley and Margaret River.

     

    Oprócz tych miejsc sémillon spotkamy również w RPA (ok. 1200 ha), Argentynie (ok. 800ha) czy USA (ok. 500 ha).

     

    Jak smakuje semillon?

     

    Na ogół wina jednoodmianowe z sémillon są raczej ciężkie, o małej kwasowości i o dosyć oleistej strukturze.

    Dzięki dużej zawartości cukru mają spory potencjał starzenia – nawet do 10 lat.

     

    W cieplejszych klimatach Kalifornii czy południowej Australii wina będą pełne aromatów owoców – fig, papai, marakui, a także żółtego jabłka czy kremu cytrynowego.

     

    W nieco chłodniejszych od Bordeaux czy Waszyngton, można wyczuć sporo jabłek, cytrusów, brzoskwini, a także słoność.

     

     
    Gdzie spróbować wina z sémillon?

     

    Jeśli na początek chcielibyście spróbować wytrawnej odmiany sémillon, to proponuję klasyczne połączenie z sauvignon blanc, prosto z Antypodów. Wino Leonard Road Semillon Sauvignon Blanc kusi aromatami cytrusów w połączeniu z tropikalnymi akcentami w postaci ananasa czy mango. Wyczuwalna kwasowość doskonale orzeźwia.

     

    Ode mnie to już wszystko na dziś, mam nadzieję, że się nie nudziliście. Do zobaczenia!

     

  • Argentyna – winiarska potęga z Ameryki Południowej

    Argentyna – winiarska potęga z Ameryki Południowej

    Winiarstwo argentyńskie ma już niemałą, bo liczącą prawie 500 lat historie. Pierwsze winnice zakładali tutaj hiszpańscy jezuici, którzy przybyli wraz z konkwistadorami. Jednak o wielkim rozwoju winiarstwa w tym kraju możemy mówić dopiero w 19 wieku, kiedy na kontynent przybyli włoscy winiarze. Dzisiaj Argentyna to 5 największy producent wina na świecie i zarazem pierwszy największy producent z Ameryki Południowej.

     

    Około 90% produkcji jest przeznaczona na rodzimy rynek i chociaż można tu znaleźć wina niezwykłe, to w większości producenci nastawieni są na ilość, a nie na jakość. Kończąc ten przydługi wstęp, zapraszam Was do małej podróży po tym pięknym kraju.

     

     

    Geografia Argentyny

     

    Na początek trochę geografii. Argentyna pod względem powierzchni to 8 największy kraj świata i drugi co do wielkości w Ameryce Południowej. Leży w jej południowej (Ameryki Południowej) części, a krajobraz miesza w sobie wysokie góry, doliny rzek czy żyzne równiny.

     

    Na południu obszar zwany Patagonią jest pełen lejkowatych ujść rzek (estuariów), fiordów, zatok i wysepek. Na zachodzie łańcuch górski zwany Andami, oddziela Argentynę od Chile. Idąc dalej, na północy robi się bardziej płasko i docieramy do stolicy tego kraju – Buenos Aires, a także doliny rzek Parana, Urugwaj i Paragwaj. Zachodnie wybrzeże to między innymi region Pampy – jednego z najbardziej żyznych terenów na świecie.

     

     

    Klimat Argentyny 

     

    Klimat Argentyny jest zróżnicowany – mamy tutaj aż 4 strefy klimatyczne: Zwrotnikowy na północy, umiarkowany w środkowej i południowej, podzwrotnikowy na północy i subpolarny na głębokim południu.

     

     

    Wina Argentyny

     

    Kiedy myślimy o winach z Argentyny z pewnością pierwsze, co przychodzi do głowy to malbec. Bez wątpienia, wina z tej odmiany są flagowcami i kojarzą się głównie z tym krajem. Najistotniejsze uprawy tego szczepu znajdują się w regionie zwanym Mendoza.

     

    Prowincja Mendoza obejmuje obszar leżący u podnóży Andów na wysokości 746 m n.p.m. i odpowiada za produkcje niemal 70% krajowego wina. Oprócz malbeca uprawia się tutaj również między innymi chardonnay, cabernet sauvignon syrah czy pinot noir.

     

    Sam region dysponuje bardzo dobrymi warunkami do uprawy winorośli. Z Andów spływa krystaliczna woda, a same góry ochraniają teren od zimnego wiatru i ulewnych deszczów.

     

    Najlepszymi winnicami są te położone oczywiście najwyżej — Viña Cobos położona na 1100 m n.p.m czy sławna Bodega Colome mająca winorośla nawet na 2500 m n.p.m!

     

    W prowincji San Juan, będącą drugą co do wielkości, jeśli chodzi o produkcję wina, ciepły i suchy klimat sprzyja uprawie doskonałych win z odmiany syrah, malbec, cabernet

    sauvignon, a także torrontés, pedro giménez i muskat aleksandryjski.

     

    Nieopodal dalej na północy znajduje się dosyć znany region Salta. Tamtejsze winnice również położone są na bardzo dużych wysokościach, a wina produkowane ze szczepu torrontés znane są bogatego bukietu i bardzo dobrej budowy.

     

    Kolejną prowincjami są Tapungato i Rio Negro, gdzie nico chłodniejszy klimat i dłuższe słonecznie dni sprzyjają uprawom chardonnay, sauvignon blanc i sémillon. Malutka wieś Tapungato leży u podnóży stóp stratowulkanu o tej samej nazwie, który jest jednocześnie jednym z najwyższych szczytów Argentyny (6570 m n.p.m.).

     

    Leżące bardziej na południu Rio Negro, pozwala na produkcje win z odmian pinot noir czy sauvignon blanc.

     

     

    Gdzie spróbować win z argentyny?

     

    Jeśli po moim krótkim wpisie nabraliście ochoty na spróbowanie win z tego regionu, to serdecznie polecam Wam spróbować malbeca prosto z Mendozy: Finca El Origen Malbec Mendoza

     

    Dla bardziej wprawnych smakoszy gratką będzie arcyciekawy blend: La Linda Smart Blend Cabernet Sauvignon/Syrah/Tannat

    Jest to mieszanka trzech szczepów cabernet sauvignon, syrah i tannat. Jest to wino dojrzewające 6 miesięcy w dębowych beczkach, o pięknych aromatach jagód, jeżyn i wanilii. Z pewnością coś nieszablonowego i ciekawego.

     

    Ode mnie to już wszystko na dziś, dziękuję za poświęcony czas! 

     

  • Jakie wino do sushi – 5 propozycji

    Jakie wino do sushi – 5 propozycji

    1. Greszta Weingut Riesling kabinett feinherb

    Wino Andrzej Greszta Riesling Kabinett feinherb

     

    Skoro kwasowość i wino białe to nie może obyć się bez króla białych szczepów – rieslinga. Kabinett feinherb w wydaniu półwytrawnym, od polskiego winiarza z Doliny Mozeli. Rześkie nuty brzoskwini, agrestu i melona wespół z idealnym balansem między kwasowością i słodyczą, sprawiają, że to wino podane w około 7 stopniach Celsjusza pięknie skomponuje się i podbije delikatne smaki sushi.

    Dodatkowo w obecnie trwających Riesling Weeks wino jest dostępne w promocji, a do większych zamówień dorzucamy ciekawe gadżety 🙂

     

     

    2. Emile Beyer Crémant Brut Rosé

    Wino Emile Beyer Cremant Rose brut

    Drugą propozycją będzie wino różowe z francuskiej Alzacji. Połączenie chardonnay i pinot noir dało nam przepiękny różowy kolor, a w smaku królują aromaty truskawek, czerwonej porzeczki i nuty tostowe. Delikatne bąbelki wzmagają smak potraw. Pamiętajcie, aby podawać je bardzo mocno schłodzone – do nawet ok. 6 stopni.

     

     

    3. Novapalma Pinot Grigio delle Venezie DOC

    Wino Novapalma Pinot Grigio

    Pinot grigio z włoskiego regionu Veneto. Produkowany z winogron z upraw ekologicznych. W nosie pełen cytrusów zaś w ustach delikatne aromaty jabłek i cytryny. Jest to zdecydowanie najlżejsze wino w tym zestawieniu, które na pewno nie przyćmi smaku przypraw, a odświeży nas i nasze kubki smakowe.

     

     

    4. Pasqua Prosecco DOC Treviso Brut

     

    Wino Pasqua Prosecco

    Nie mogło się obyć bez propozycji prosecco. To wino pokochał świat. Jest uniwersalne i pasuje niemal do każdego dania i okazji. Nie inaczej jest tutaj. Doskonałe połączenie kwasowości zielonych jabłek i słodkie nuty brzoskwini. Do tego sporo bąbelków pieszczących nasze podniebienie. Pozycja bezpieczna, wiesz, że się nie zawiedziesz.

     

     

    5. Burggarten Chardonnay Neuenahrer

    Wino Burggarten Chardonnay

     

    Na koniec wino podobnie uniwersalne co poprzednik. Wszędobylskie chardonnay w wydaniu niemieckim. To wytrawne wino białe jest pełne nut dojrzałych owoców takich jak mirabela, brzoskwinia czy pigwa. Kontakt z beczką dodaje tutaj nut wanilii i masła. To wino polecam do bardziej wyrazistych odmian sushi, gdzie doskonale zbalansuje doznania.

     

     

    Ode mnie to już wszystkie 5 propozycji. Myślę, że jest to dosyć ciekawa rozpiętość stylów, a już z pewnością doskonale skomponują się z sushi. Dziękuję Wam za uwagę i zapraszam do podawania własnych propozycji 🙂

     

    Dzięki i cześć!

     

  • 8 Edycja Riesling Weeks

    8 Edycja Riesling Weeks

    1. Weingut Greszta Riesling Sekt Brut

     

    Wino Andrzej Greszta Riesling Sekt Brut

     

    Wino musujące stworzone z gron rieslinga? Czemu nie?

    To pochodzące z małej winnicy Andrzeja Greszty, położonej między Traben-Trabach i Bernkastel w malowniczej dolinie Mozeli wino, cieszy aromatami cytrusów, jabłek i gruszki. Właściwa dla szczepu kwasowość jest lekko podbita poprzez żywe bąbelki, a następnie zbalansowana delikatną słodyczą. Zdecydowanie właściwy wybór na gorętsze dni jako aperitif, ale sprawdzi się na pewno jako dodatek do dań z ryb, drobiu czy też dań kuchni orientalnej.

     

     
    2. Greszta Weingut Riesling Auslese Steffensberg

     

    Wino Weingut Greszta Riesling Auslese

     

    Kolejne pochodzące z przepięknej Mozeli wino, od polskiego winiarza, który z niemiecką precyzją i kulturą pracy tworzy niepowtarzalne wina bazujące na odmianie Riesling. W tym przypadku mamy do czynienia ze słodkim, oleistym Auslese, pełnym aromatów korzennych i owocowości jabłek, brzoskwiń czy limonki. Grona z późnego zbioru są selekcjonowane ręcznie, a niektóre z nich objęte były szlachetną pleśnią. Doskonałe wino do deserów.

     

     

    3. Greszta Weingut Riesling Trockenbeerenauslese 375ml

     

    Wino Andrzej Greszta Riesling Trockenbeerenauslese

     

    Kolejny trunek od Pana Greszty i to nie byle jaki. Przeselekcjonowane grona, tak aby wydobyć te najlepsze okryte szlachetną pleśnią – botrytis cinerea. Co więcej, grona pozostają maksymalna długość czasu na krzewach, co sprawia, że są wysuszone, a całość aromatów i smaków zostaje zmaksymalizowana i zamknięta w środku grona.

    Riesling Trockenbeerenauslese od Greszta Weingut to zapach runa leśnego, aromaty suszonych owoców takich jak jabłka czy brzoskwinie ze słodkim miodowym sznytem. Doskonały balans między słodyczą a kwasowością, a samo wino ma spory potencjał starzenia, dlatego można śmiało kupić to wino i trzymać je ładnych parę lat w piwniczce.

     

     

    4. Burggarten Riesling trocken

     

    Wino Burggarten Riesling trocken

     

    Riesling Trocken od winnicy Burggarten z regionu Ahr. Nieco mocniejsze niż inne rieslingi – 12,5% alkoholu.

    Wyraźne aromaty brzoskwini i moreli, obok kwaśniejszych cytrusowych nut cytryny i limonki. Kwasowość podkreślona jest tutaj przez miękką mineralność.

    Bardzo dobre wino to wypicia z przyjaciółmi lub jako dodatek do dań.

     

     

    5. Greszta Weingut Riesling Orange trocken

     

    Wino Weingut Greszta Riesling Orange

     

    Na koniec jeszcze jedno wino od Greszta Weingut i znowu wino nietuzinkowe, bo pomarańczowe. Typowo rieslingowe właściwości jak kwasowość i mineralność miesza się tutaj z nutami konfitury z pomarańczy, skórki cytryny i dojrzałych, żółtych jabłek. Przepiękna pomarańczowa barwa zachęca do próbowania. Wino dobre i zarazem ciekawostka.